artykuły, ciekawostki
RSS icon Email icon Home icon
  • Imiona o kilku skojarzeniach

    Posted on Październik 26th, 2011 paulpawel No comments

    Nierzadko spotykam się z sytuacjami, w których kiedy słyszę jak na imię swojemu potomkowi dali jego rodzice zbiera mi się na śmiech. A to najbardziej ludzka reakcja. Nierzadko bywa także, że chce mi się ryczeć, bywam załamany, zmieszany, po prostu nie mogę tego przyswoić. O gustach się podobno nie sprzecza, to co ma prawo nie obrzydzać mojej osobie, inni mogą uważać za perfekcję – i na odwrót. Rzecz jednak w tym, że uważam, że co poniektóre imiona tak dogłębnie wbite są w naszych głowach, tak zgodnie się nam z czymś lub kimś kojarzą, iż wielkim ryzykiem jest nazywanie w ten sposób swoich pociech, które dodatkowo mają nasze nazwisko. Spotkałem się np. z człowiekiem o imieniu Adolf, i na pewno nie był Niemcem. W swoim życiu miałem możliwość uścisnąć rękę Albinowi, który kompletnie nie miał bladej skóry oraz Alfonsowi, który bynajmniej zarabiał na życie zasiadając w redakcji w czasopiśmie – i nie była to podpucha. W życiu politycznym Polski głośno działają także mężczyźni o słodko brzmiących imionach Maria – jest przecież Pan Rokita a także nowy prezydent Komorowski – czy wam również coś tu nie śmierdzi? Jeżeli chodzi o damy, moja przyjaciółka ma na imię Genowefa i nawet nie pytajcie czy ma na nazwisko Pigwa. Jest również Sonia, która kojarzy mi się z niedużym, bezbronnym chomikiem, którego trzyma się w terrarium, a także Żaklina, której imię ledwo przechodzi mi przez aparat dźwiękowy. Myślę, że im dłużej i bardziej rodzice dumają nad imionami dla swoich maluchów, tym bardziej opłakane są tego efekty.

    Leave a reply